czwartek, 16 lutego 2017

Wybór między życiem, a śmiercią- czyli recenzja Zostań, jeśli kochasz Gayle Forman

     Cześć!


Uznałam dzisiejszy dzień, to dobry dzień by napisać recenzję!
(klikając na zdjęcie w czołówce, dowiesz się skąd je wzięłam aby użyć na swoim blogu)

   Serdecznie witam państwa na pierwszej recenzji na worldbookworm! Cieszę się, że wpadłeś/łaś by poświęcić chwilkę na książkę, którą zamierzam Ci dziś polecić. 
   Bez bicia przyznam się, że wstając dziś rano zrobiłam niezły raban w pokoju i w mojej małej, prywatnej biblioteczce aby odnaleźć dzieło, któremu poświęcimy dziś czas!
  Więc bez większych przedłużek zapraszam!

       Wspaniała i kochająca rodzina, oddani przyjaciele, pierwsza miłość czy pasja dla której oddajemy się w pełni, są na pewno potwierdzeniem, że nasze życie z pewnością jest wyśnione i idealne.  Z łatwością możemy stwierdzić, że kochamy je takie jakie jest i nie chcemy za nic go zmieniać. Wzloty odczuwamy dwa razy mocniej, a po upadku chętnie wstajemy. Bo wiemy, że mamy po co, wiemy, że mamy dla kogo.  To jest właśnie piękne! Czuć wsparcie, miłość i pasję w tak młodym wieku. Nie każdy może się tym pochwalić. W każdym razie, jeżeli mamy wszystko i czujemy, że niczego nam nie brakuje, co by się z nami stało, gdybyśmy w jednej sekundzie wszystko stracili? 
  
   Mia, główna bohaterka przeżywa właśnie utratę  wszystkiego co dawało jej sił i chęci do dalszego działania. W szpitalnej sali, gdzie została umieszczona zaraz po wypadku samochodowym, który przytrafił się całej jej rodzinie, przeżywa stan zawieszenia duszy.      Nie ma zielonego pojęcia co się z nią dzieje lecz  wszystko zaczyna rozumieć gdy pielęgniarka mówi jej, iż wybór między życiem, a śmiercią należy tylko do Mii. 


(klikając w Gif, dowiecie się o źródle)

  Dowiadując się o śmierci całej rodziny, główna bohaterka  jest załamana i zrozpaczona. Wspomina wszystkie dobre i złe chwile nie tylko z rodziną, ale również z przyjaciółmi i chłopakiem. Poprzez wspomnienia Mia, stara się zadecydować co zrobić dalej. Żyć bez kochającej rodziny i w świadomości, że nigdy ich już nie ujrzy czy może dołączyć do nich i opuścić resztę kochających ją ludzi, którzy czekają na jakieś wieści w szpitalnej  poczekalni? 

  Muszę przyznać, że w pewnym momencie stałam się główną bohaterką, co dodawało jeszcze więcej emocji i głębszych rozmyśleń. Wiele przemyśleń miałam też podczas czytania wątków miłosnych. Jednak nie poruszały mnie tak bardzo, aż do momentu,w którym chłopak przybiega zrozpaczony do szpitala by za wszelką cenę zobaczyć ukochaną.  To co robi dla niej na samym końcu opowieści, wzrusza do łez, ale chyba tylko ten moment tak bardzo cenie z całej historii ich miłości.


(klikając w gif'a zobaczysz jego źródło)

  Piękna i poruszająca historia, która miała dać wszystkim czytelnikom bardzo ważny przekaz. Do dziś nie jestem w pełni pewna o co takiego ale każdy z nas po przeczytaniu tego dzieła, Gayle Forman, ma na pewno inne odczucia. Uważam, że książka jest idealna choć nie powiedziałabym, że należy do moich ulubionych. Uruchomiła we mnie wiele pytań i rozmyśleń, których wcześniej sama bym nie myślała. Zwróciła moją uwagę na rzeczy, które wydawały się mało istotne.  Pani Forman napisała naprawdę świetną książkę i napisała również jej kontynuację, o której pewnie niedługo wam opowiem!


   Fabuła, postacie, dialogi i świat, który widziałam w swoim umyślę pochłoną mnie nie dając możliwości odstąpienia do dzieła, aż do ostatnich storn. Bardzo podobał mi się wątek przyjaźni między Mią, a  Kim, jej najlepszą przyjaciółką. Można by powiedzieć, że zazdroszczę głównej bohaterce tak wspaniałej osoby jaką jest Kim. 

   Przyznaję tej książce 8,5 punktów na 10 co czyni ją  bardzo dobrą powieścią do przeczytania. Jeżeli lubicie czytać książki z gatunku "Młodzieżowe"  to myślę, że powinniście sięgnąć własnie po dzieło pani Forman. "Zostań, jeśli kochasz" jest cudowną historią, jej bohaterowie wydają się nam żywi, nie są tylko postaciami opisanymi na kartkach książki. Wydaje się nam, że są oni z krwi i kości, że wyskakują z książki by opowiedzieć nam swoją historię, siadając tuż przed nami, popijając słodką herbatę. 


8,5/10

Jak wy widzicie tą historię? Podoba wam się? 
Przeczytalibyście ją po tej recenzji? 
Zostawcie swoją opinię w komentarzu! 


Do zobaczenia!
Wika.

6 komentarzy:

  1. Mi się bardzo podobała. Przeżywałam wiele wzruszeń kartkując kolejne kartki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi zdarzyło się wiele razy zamoczyć kartki łzami, haha

      Usuń
  2. Jak ją czytałam, to bardzo mi się podobała. Pewnie teraz byłoby inaczej, dlatego nie planuję powtórki. Wolę zostawić dobre wrażenie

    Zostaję na dłużej i obserwuję ;)

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie za opinię i obserwację :)

      Usuń
  3. Książka bardzo mi się podobała, to jedna z moich ulubionych.
    https://wiktoria-komisarz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam w planach przeczytać te książkę. Po Twojej recenzji naszła mnie jeszcze większa ochota na nią. Na pewno nie raz się przy niej wzrusze!

    OdpowiedzUsuń